Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowe sukienki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowe sukienki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Różowe sukienki- od pasteli do fluo:)

Jak najbardziej rozumiem osoby, które piszą, że różowe sukienki trzeba oswajać :) W tym sensie oswajać, że ja jakoś nigdy nie zwracałam na nie większej uwagi w lumpeksie. Róż, róż, tak sobie przerzucałam bez większego zwracania uwagi, co to to różowe jest :) A teraz, kiedy odwiedzam sobie second handy online, to okazuje się, że całkiem sporo fajnych sukienek mogło mi umknąć. Na przykład ta ładna koszulowa sukienka, która jest bardzo prosta i idealnie ta jej prostota się komponuje z mocnym kolorem. Albo na przykład ta sukienka z rękawkami jak motylki. Wcale te różowe sukienki nie są złe. Tyle, że mnie przez lata raczej kojarzyły się z podkolanówkami i lakierkami :) Róż też można ugryźć, ja jednak muszę się trochę jeszcze do niego przekonać. Pewnie zacznę od jakieś baaardzo bladej różowej sukienki i może za 10 lat dojdę do fluo:)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Przesliczne różowe sukienki i zakupy z opcją bezpieczeństwa:)

Różowe sukienki to jakoś tak nie moja broszka. Ale jednak muszę przyznać, że czasami zdarzają się prześliczne różowe sukienki, których nie mogę sobie podarować, bo zwyczajnie są za ładne, aby je zostawić- jak te na przykład. Sama nie do końca widzę się w rózowej sukienkce, ale często widzę dziwczynym którym jest w tym kolorze do twarzy. Jest pewien odcień różu, a mianowicie ten amarantowy, który kojarzy mi się z Indiami, i choć jest dość mocny to jednak podoba mi się- może to kwestia skojarzenia z ciepłym miejscem:) Dlatego różowe sukienki zawsze zwracały moją uwagę, a takiej raczej nidgy nie miały na przykład te w niebieskim kolorze. Second hand to idealne miejsce na wypróbowywanie właśnie takich nowości jak różowe sukienki, bo możemy sobie pozwolić na eksperymetowanie. Nawet jeśli nie założymy takiej kiecki ani razu, to i tak nie będzie tragedii. Z drugiej jednak strony chodzenie po lumpeksach tylko i wyłącznie w poszukiwaniu różowych sukienek byłoby trochę przegięciem. Dlatego ja takie eksperymenty wolę robić przy użyciu internetowych lumpeksów:) W ten sposób wyszukane różowe sukienki to jednak mozliwość zwrotu, której nie ma w normalnych second handach- sprytne, prawda;)? Ale trzeba sobie jakoś radzić:) Tak czy inaczej, amarantowy róż będzie zawsze zajmowal specjalne miejsce w moim sercu, różowe sukienki już trochę mniej, a za chwilę coś zielonego:)